niebieska krowa i stare książki

niebieska krowa, szkicownik, vintage book 5

Ostatni szkic i kilka bardzo starych książek z pięknymi okładkami . 

niebieska krowa, szkicownik, vintage book 2niebieska krowa, szkicownik, vintage book 3

,, Jettchen Gebert” – Georg Hermann – pierwsze wydanie książki, Berlin 1907

niebieska krowa, szkicownik, vintage book 1

Niebieska krowa, powstała wczoraj w nocy. Kilka dni temu, zachwyciła mnie zieleń lasu, do tego stopnia, że kilka jego elementów przyniosłam do domu. Szyszki, gałęzie dębu, buku czy leszczyny, otaczam się teraz nimi w swoim biurze i tworzę kolorowe ilustracje, jako odzwierciedlenie tego co mi ,, w duszy gra ” : )

Wraz z mężem jesteśmy ogromnymi fanami starych bajek i książek. Uwielbiamy czytać klasykę literatury światowej, w tym celu kupujemy używane książki. Nie ukrywam, że wybieram te, które posiadają piękne okładki czy ilustracje. Nasz księgozbiór jest bardzo obszerny, dlatego postanowiłam od czasu do czasu, pokazywać Wam moje perełki. 

” Jettchen Gebert ” – Georg Hermann, posiadam pierwsze wydanie z 1907 roku. Książka, która przeżyła II Wojnę Światową, tylko dlatego, że ktoś narażając swoje życie , nie spalił jej. Była ona na liście literatury zakazanej. Jej autor zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. 

 

Posted in home | Leave a comment

Mediolan

mediolan

Pierwszy przystanek – Mediolan.

Mediolan był naszym pierwszym z kilku miast, które zwiedziliśmy w naszej podróży poślubnej. Nie będę pisać o zabytkach czy muzeach, każdy z nas zapewne słyszał o tym z czego słynie to miasto i co można w nim zwiedzić. Od siebie mogę dodać, że Mediolan przerósł moje oczekiwania jeśli chodzi o architekturę, nie wyobrażałam sobie, że jest aż tak piękny i rzeźbiony. Tysiące balkoników, okiennic, malowideł, które ozdabiają kamienice to istny raj dla takich pasjonatów jak my…

Nie którzy zbierają słoniki, ja kolekcjonuje sukienki z duszą. 

Oprócz muzeów, zabytków, architektury, ogrodów itp. każde nowe miasto próbuje poznać od strony sklepów. Nie są to standardowe zakupy, ponieważ odwiedzam tylko te miejsca, które mnie pasjonują czyli księgarnie, antykwariaty, targi ze starociami, a przede wszystkim sklepy Vintage z ubraniami : ) Mam taką tradycję, że zawsze z podróży przywożę sukienkę, ale nie jest to zwykła jakaś tam, pierwsza lepsza szmatka. Ma ona oddawać klimat miasta, i być oryginalna. Na tyle specyficzna, że ma mi przypominać o tym miejscu z którego pochodzi : ) 

Posted in home | Leave a comment

szkicowniki w dłoń

szkic z kotami

Dwa nowe szkice. 

szkicownik z kotami

Pierwszy raz rysowałam czerwonym tuszem. Wprowadzam nowe faktury, oraz kreskę do moich ilustracji. Jest to ciężka praca, gdy przyzwyczajenie dyktuje warunki, a mózg podpowiada ,, zrób coś nowego ”. Chyba nie ma gorszej rzeczy, niż tkwić w nieskończoność w jednej myśli artystycznej. Oznacza to zastój , co doprowadza do samoistnego uwsteczniania się. 

szkicownik z kotami

Rozpoczęłam nowy szkicownik. Kupiłam go jako pamiątkę z Florencji, tym bardziej jest mi cenny, bo przypomina o wspaniałym mieście sztuki i architektury : )

Zawsze, gdy zaczynam nowy szkicownik, mam ogromne aspiracje, aby zawarte w nim treści, różniły się od poprzednich. Dlatego w tym wprowadziłam większą swobodę kolorystyczną ( poprzedni był tylko czarno -biały ). Jedna rzecz jest jednak niezmienna, mam go zawsze przy sobie. We Florencji, nauczyłam się być jeszcze bardziej rygorystyczna i nie nosić go w plecaku, ale w ręce. Zauważyłam, że taka zmiana, pozwoliła mi na zrobienie największej ilości szkiców. Z żadnej podróży nie przywiozłam tylu wspaniałych ilustracji czy notatek . 

Posted in home | Leave a comment

birds

 ilustracje na stole

New birds. 

ilustracje na stole

ilustracje na stole

Dwie nowe ilustracje z ostatnich dni. 

artist birds

Mieszanka faktur i odcieni szarości. Swobodną kreskę połączyłam z plamą, dzięki czemu otrzymałam ciekawy obraz rozmyć i wrażenie ruchu. Wiem, że moja sztuka jest bezbarwna ( jeśli przyjmiemy teorię, że biel i czerń to nie kolor ), ale w tych odcieniach uwielbiam tworzyć. Zawsze, gdy widzę kilka kolorowych kredek i czarną, wybieram czerń. Moja wizja artystyczna oparta jest na szukaniu faktur i wzorów. Ornamentyka połączona z prostą, wręcz naiwną plamą. Oczywiście robię wyjątki , sięgam po inne bardziej barwne media, gdybym tak nie robiła, nie umiałabym powrócić do szarości. Kolorowe rysunki to w pewnym sensie oczyszczenie,  inne spojrzenie na znane i mniej znane przestrzenie. Po nich zawsze następuje wielki powrót, ten lepszy, kreatywniejszy do monochromatyki ( czerni i bieli ).

Posted in home | Leave a comment