Christmas wreath

I looove christmas wreaths, and I don’t think I’m the only one, so here you have a bunch of pictures filled with inspiration for the wreath. There’s no doubt that this bread with herbs and christmas look is a delicious. The wreath design for this bread gives it such a festive look. I hope you like my recipe and photos : )

Uwielbiam oglądać, fotografować i robić, wieńce bożonarodzeniowe ! Nie ma wątpliwości, że ten drożdżowy chleb z ziołami i serem pleśniowym ma niepowtarzalny, bardzo świąteczny smak i wygląd. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę dzielić się ( tutaj ) moją pasją do gotowania, pieczenia i fotografowania żywności… 

Ingredients: 500g flour, 1 teaspoon salt, 25g fresh yeast, 300 ml of warm water, 2 tablespoons olive oil, 3 bunches of fresh parsley, 7 cloves of garlic, a handful of walnuts, half cubes of blue cheese about 70 g

In a large mixing bowl , combine the  flour , salt and yeast .  To combine everything together until it forms a cohesive dough . Leave to rest in a warm place for at least an hour , depending on the warmth of your kitchen/place , until double or triple in size . Transfer dough into the work surface , knead for few seconds then using a rolling pin , roll dough to about 18 by 12-inch rough rectangle . To spread the surface with parsley, garlic, cheese and nuts . Starting from the long side , roll the dough into a long log , seal the edges and both sides .  cut the roll into two pieces , braid the two piece together , keeping the cut side up and seal the ends . Connect both ends to form a wreath and cover loosely with plastic wrap then let rest for about 20 minut. Bake for 25 minutes at 190 °C  until golden brown . Best eaten warm from the oven : )

Składniki: 500 g mąki, 1 łyżeczka soli, 25 g świeżych drożdży, 300 ml ciepłej wody, 2 łyżki oliwy, 3 pęczki świeżej natki pietruszki, 7 ząbków czosnku,garść orzechów włoskich, pół kostki sera pleśniowego ok. 70 g

 Świeże drożdże mieszamy z ciepłą wodą i odstawiamy na 15 minut. Mąkę przesiewamy z solą, dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto. Formujemy kule i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut,  by podwoiło swoją objętość. Z ciasta formujemy prostokąt. Rozsmarowujemy oliwę z oliwek, posypujemy posiekaną natką pietruszki, posiekanym czosnkiem, orzechami i kawałkami sera pleśniowego.  Zwijamy w wałek i nacinamy wzdłuż, obracamy 2 kawałki zachowując rozcięcia z farszem na wierzchu. Przewijamy jeden wałek na drugi. Formujemy wieniec . Przekładamy na przygotowaną blaszkę z papierem do pieczenia. Całość odstawiamy w ciepłe miejsce na 20 minut. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 190 stopniach przez 25 minut. Najlepiej smakuje ciepły : ) Smacznego ! : )

Posted in home | 22 komentarze

Lussekatter …

By far my favorite part of the trip was browsing in the dozens of shops, admiring the furniture and housewares. Don’t worry; I left a few things in the stores for you. But it was super painful and took enormous self control not to buy everything in sight. Though I don’t know how I could have carried a sofa onto the plane anyhow. Along with a few future Christmas presents for people, here are some items that had to come home with me.

Lussekatter -Swedish Saffron Buns, Dala horse, blue mung and beautiful teaspoon. These beautiful things I bought in Stockholm : ) Lussekater is Swedish buns. A Swedish Tradition On 13 December the Swedes celebrate the  Saint Lucia . One mandatory constituent in the celebrations is a saffron-flavoured bun, in Swedish called a lussekatt. The shape of this bun might vary somewhat, but is always based on bread designs dating back to earlier Christmas celebrations in Sweden. And my favourite horse : ) Dala horse is a symbol for Sweden. The image of the horse goes back thousands of years. The magic and mystique surrounding the horse inspired people to recreate their image in cave and rock paintings. Horses were highly valued and became a symbol of strength and courage. 

Zakupy to jedna z moich ulubionych części podróży. Każde miasto ma odrębne, bardzo oryginalne sklepy, które warto po prostu zwiedzić. Stockholm oczywiście należy do nich : ) Miałam okazję poświęcić cały jeden dzień na wyszukiwanie, przeglądanie i podziwianie wspaniałych rzeczy domowego użytku, ubrań oraz książek. Szwedzki design uśmiechał się do mnie z każdej witryny sklepowej, a secondhandy ? : ) To był mój osobisty raj, który w pewnym sensie przeniosłam do domu, za pomocą kilku wspaniałych rzeczy i ubrań ( ale to w innym poście ).

Lussekatter to szwedzkie bułeczki o smaku szafranu. Jest to tradycyjny wypiek, w czasie adwentu, a szczególnie 13 grudnia czyli w dzień św. Łucji, nazywanym też Dniem Światła. Dwie rodzynki symbolizują oczy świętej. Zawsze marzyłam, aby posiadać szwedzkiego konika, a przede wszystkim kupić go w jego ojczystym kraju : ) Jest to ręcznie malowana i strugana figurka.  Wizerunek konia sięga tysięcy lat. Magia i mistycyzm otaczający te zwierzęta jest wielką inspiracją… Niebieski porcelanowy kubek to typowy minimalizm szwedzki oraz piękna łyżeczka z krasnalem, a raczej z panią krasnal : ) W Stockholmie zewsząd witały  nas skrzaty : ) więc postanowiłam, że wrócę do domu, z jednym z nich : ) 

Posted in home | 10 komentarzy

Hello Stockholm !

Hello beautiful Stockholm ! : )

I always like the places I travel to. Thanks to my natural curiosity, I want to go everywhere and I always try to see the best in each country I visit. But I don’t always fall in love with them, there are only a few cities where I would return in a heartbeat, the kind that I would visit any day and night and wouldn’t even think twice if someone asked me to go. Whenever this happens, it’s more than just about a pretty city. It’s about the way the people are and how I felt while I was there. 

Stockholm, the „Venice of the North,” is a spectacular city of 14 islands filled with architectural, cultural and culinary riches. It deserves a place on every traveler’s wish list.  As soon as I arrived in the city and looked out over the water,  medieval alleys, 13th century buildings and cobblestone streets, you could easily wander around for hours, discovering at every corner your new favorite bakery…   Stockholm is absolutely beautiful. And skandinavian design, shops, vintage shops and amazing book shops.  Oh! This is  love at first sight. 

Uwielbiam podróżować! Zawsze staram się zobaczyć wszystko co najlepsze w miejscu, które odwiedzam. Często, kończy się to ogromnym bólem nóg, ponieważ bardzo dużo spaceruję. Chce jak najlepiej poznać klimat, architekturę, sklepy, a także lokalną żywność. Ale nie zawsze zakochuję się w mieście, istnieje tylko kilka takich, do których chciałabym wrócić w mgnieniu oka. Takich, które chciałabym odwiedzić w dowolny dzień, noc, nie zastanawiając się dwa razy, jeśli ktoś zapytałby mnie czy chce tam pojechać. Zawsze, gdy to się dzieje, nie chodzi tu tylko o ładne miasto, jest to klimat i to w jaki sposób ja odbieram jego ducha. O Sztokholmie marzyłam od zawsze! Kocham Skandynawię, uwielbiam jej  folklor, budynki, design itd . O zawsze fascynuje mnie północ, kolorystyka tego terenu, drewniane domki, minimalizm w projektowaniu użytkowym! To jest coś co chciałam zobaczyć i poczuć, jest to przeciwieństwo polskiego zdobnictwa…

Sztokholm, „Wenecja Północy”, jest spektakularnym miastem 14 wysp pełnych bogactwa architektonicznego, kulturowego i kulinarnego. Jak tylko przyjechałam  i spojrzałam na wodę, w której odbijało się setki światełek nocnego miasta,  pomyślałam to jest to – miłość od pierwszego wejrzenia.   Średniowieczne uliczki, 13-wieczne budynki , można łatwo wędrować godzinami, odkrywając na każdym rogu nową ulubioną piekarnię, sklep, czy księgarnię … Sztokholm jest absolutnie piękny! 

Posted in home | 10 komentarzy

Dried flowers

Flowers – little signs on our path, which hold messages and meaning. Flowers provide an endless source of inspiration for people, and we see flowers extend across all mediums in the arts. Be it a song, a painting, or floral print fabric, flowers are a motif people celebrate time and time again. Flowers represent the beauty of Nature. They are the fully developed optimum stage of a inspirations.

Przekwitnięte kwiatostany roślin, to subtelne kolory nadchodzącej zimy.Mimo, że nastroje depresyjne, nadeszły wraz z jedenastym miesiącem roku, to suche rośliny wprowadzają czasem nutkę lekkiego powiewu lata. Jest to na tyle delikatny podmuch, że wyczucie tego dotyku jest lekko frustrujące, a nawet przygnębiające. Kwiaty to  małe znaki na drodze, które posiadają pewną symbolikę. Są nieograniczonym źródłem inspiracji dla ludzi. Uwielbiam oglądać kwiaty ukryte w malarstwach, sama często stosuje ich kształty w swoich ilustracjach. Wybieram zazwyczaj te, nie od razu oczywiste. Posiadam wiele bukietów suszonych kwiatów, mogłoby się wydawać, że moje mieszkanie to niezwykły kącik czarownicy! W wazonach umieszczam te o większych rozmiarach, flakony, filiżanki i mniejsze słoiki zapełniam pojedynczymi małymi roślinami, i mimo całego ogromu niezwykłych okazów, posiadam zielnik ! Wiem, że moja miłość jest prawie szalona, lecz tylko w takich warunkach jestem w stanie stworzyć kolejną ilustrację… I mimo przesądów, przyjemnie jest w zimie spojrzeć na bukiet suszonych kwiatów, który przypomina nam o letnich i jesiennych spacerach ! : )

Posted in home | 5 komentarzy