Sunny morning

My new illustration : In the morning.

I am grateful for the sunny November mornings yesterday and today. And the beautiful shadows the sun creates. There are lots of things to post about right now so I’ll try to take them one at a time. : ) Firstly,  my new illustration and  the photographs my breakfast and flowers. I tend to think that I always have to use all the time I have in the most effective way, especially since the line between work and leisure time gets a bit blurry for me and since there’s always something to do when you have your own company. Learning to take breaks, have the weekends off to just rest and recover is a really good thing that I have to keep reminding myself about. so next week I’m going to Stockholm. I’ am very happy! : ) Have a nice evening ! : )

Święta kojarzą mi się z zapachem dojrzałej pomarańczy i mandarynek. Ich słodki zapach, i lekko gorzkawy aromat czekolady, symbolizuje nadejście grudnia. To wyjątkowy moment – przejściowy. Zawieszony między jedną porą roku, a drugą. To koniec i początek.

Moje ostatnie dni spędziłam na malowaniu powyższej ilustracji. Zajęła mi wiele godzin, ponieważ składa się z mnóstwa elementów i wzorów. Chciałam, żeby była lekko świąteczna, a zarazem symbolizowała zimowy poranek… Oprócz ilustracji, fotografia kwiatów i moje śniadanie . Staram się wykorzystywać czas w pełni na prace. Zwłaszcza, gdy granica między moją pracą, a czasem wolnym zostaje lekko rozmyta dla mnie, i zawsze jest coś do zrobienia. Jest to wielka sztuka robić sobie przerwę, czy weekend, odpocząć i odzyskać siły , dlatego za tydzień lecę do Stockholmu. Myślę, że to będzie cudowny czas i już nie mogę się doczekać nowych inspiracji, które stamtąd przywiozę… Miłego wieczoru : ) 

Posted in home | 5 komentarzy

Wool & Wood

 My illustration for polish book. 

November donned me warm wool sweaters.  . It is a precious time of year when I feel the need to wear of big, warm clothes . In air to lifts off the atmosphere of Christmas time.  I konow that still have a few weeks left until the official start of winter, but it sure it gets dark outsite around five in the love sheepskin slippers, the smell of mandarins and oranges : ) Yes, yes, this is November, so I am thankful for this month ! : ) Have a nice day ! : )

Listopad bezkonkurencyjnie włożył na mnie ciepłe wełniane swetry . Jest to ten czas w roku, kiedy czuje się potrzebę owinięcia we wszystko co ciepłe, duże i najlepiej z naturalnego włókna. W powietrzu czuć atmosferę świąt, a witryny sklepów przybrały kolory czerwieni i złota. Dzisiejszy poranek obudził mnie ciepłymi promieniami słońca, trochę leniwie wstałam z łóżka, ubierając ciepłe wełniane skarpety, poranki potrafią być na prawdę, bardzo chłodne. Spojrzałam na ciemno zielone liście kwiatów doniczkowych. Odbijało się na nich lekkie światło zza okna. To był ten dzień, w którym aparat staję się najlepszym i jedynym przyjacielem. Powoli układałam ciepłe szaliki, rękawiczki, drewniane ramki i czapki, w jednej ręce trzymając kubek z gorącą herbatą. Wiem brzmi to dość dziwnie, ale gdy posiada się tylko kilka godzin naturalnego światła, to wszystko, począwszy od śniadania, przez ułożenie rekwizytów, po gotowe zdjęcie, robi się w jednym momencie : ) Tak, tak! To jest listopad, więc jestem wdzięczna, mimo wszystko za ten szary miesiąc! : ) Miłego dnia : )

Posted in home | 6 komentarzy

November

My new illustrations.

Today I show you two illustrations . First is ,, November ” and my second is ,, Eastern Orthodox Church ” for Landscape collection.  

Every season and month have their specific climat and color. I’ve always I think that november it is the month of grey colours, together with dark blue. I love evening and night walks. I remember that I always admired dark trees on the background lights lighthouse. It was however amazing to even look at them from a distance since created different shapes ! These two illustration I made as my gratitude for gray but very inspiring November.

Każdy miesiąc ma swój specyficzny klimat i kolor. Na listopad przypadł szary i szaro granatowy. Listopadowe poranki i wieczory są chłodne i zupełnie na poważnie zapowiadają zimę. Mimo ciężkich od deszczu chmur, lubię ten miesiąc, ponieważ jest o krok od świątecznych dni, i nie musi zachwycać słoneczną pogodą. Długie wieczory spędzam na intensywnym ilustrowaniu, oraz czytaniu książek. Nadrabiam zaległości literackie, na które w pogodne dni nie mam czasu. Listopad. Zachmurzony i sunący leniwie w cieniu ołowianych obłoków, inspiruje mnie i pomaga zastanowić się nad sobą… To dobry czas na wieczorny i nocny spacer, aby podziwiać ciemne konary drzew na tle jasnego światła latarni…

Posted in home | 13 komentarzy

A cloudy day

 ,, It was November–the month of crimson sunsets, parting birds, deep, sad hymns of the sea, passionate wind-songs in the pines. Anne roamed through the pineland alleys in the park and, as she said, let that great sweeping wind blow the fogs out of her soul.”- L.M. Montgomery, from „Anne of the Island”

 When your autumn is cloudy day I like to make yourself a cup of tea and read a magazine. This is lovely  relax and read on a cloudy day. In bed wrapped up in blankets, preferably. This magazine is very inspiring. Has beautiful illustrations and amazing articles. 

,,Był listopad – miesiąc zachodów słońca , rozstanie ptaków, głębokie, smutne pieśni morza, namiętne piosenki wiatru w sosnach. Anna wędrowała przez Pineland alejką w parku i, jak mawiała,  zaczęło się wielkie zamiatanie przez wiatr, mgły z mej duszy. „- L. M Montgomery – ,, Ania na Uniwersytecie „

Listopad to czas pochmurnych dni z filiżanką zielonej herbaty i czytaniem w łóżku. Owinięta kocem przy jasnym świetle lampki, uwielbiam chować się za kartki ulubionego czasopisma. ,, Bluszcz ” to ilustrowany magazyn dla kobiet, niestety od paru lat nie jest już drukowany. Moje egzemplarze to stare numery, ale bardzo lubię do nich wracać. Ten cudowny miesięcznik oprócz wspaniałych rysunków, posiada interesujące, pełne magii artykuły! 

Posted in home | 4 komentarze