Florencja. Muzea.

muzeum, florencja, uffizi

Florencja. Kolejny nasz przystanek , trochę dłuższy niż w Mediolanie , bo  tygodniowy : )

muzeum, florencja, uffizi florencja, muzeum

Aniołek pochodzi z obrazu : ” Trinity with Saints Benedict and Giovanni Gualberto” – Alesso Baldovinetti. 

Botticielli Jeżeli Florencja to mistrz Sandro Botticielli.

uffizi

Luca Signorelli – Crucifixion with Mary Magdalene

muzeum, florencja, galeria

Poniżej jedna z witryn Vintage shopu. Kolorystyka tworzy gotowy dobór barw do obrazu : )

lalki florencja

Muzeum porcelany. Ogrody Boboli i Bardini. I wspaniała muzyka Cykad. 

muzeum porcelany , florencjaCykada

Florencja! Miasto sztuki. 

Na wstępnie muszę napisać, że wybierając miejsce na podróż poślubną, kierowaliśmy się przede wszystkim ilością muzeów : ) Uwielbiamy sztukę, rzeźbę i miasto, które odwiedzamy musi być bardzo intelektualne. Do podróży przygotowujemy się kilka miesięcy przed wyjazdem. Czytamy książki, przewodniki, oglądamy filmy dokumentalne, przyswajamy fakty historyczne. 

uffizi

Florencja. Pierwsza moja myśl to Botticielli, druga Dawid, trzecia Katedra Santa Maria del Fiore, czwarta ogrody Boboli. I to wystarczyło, żeby odliczać dni do wyjazdu : ) Zwiedziliśmy kilka muzeów i wspomniane wyżej ogrody plus ogrody Bardini.

Muzeum Uffizi – cudowne obrazy Botticielliego ( uwielbiam jego malarstwa ) , szkice Leonardo da Vinci, Święta rodzina Michała Anioła, Caravaggio, Rafael, Tycjan czy Rubens, mogłabym tak wymieniać bez końca, ponieważ ta wspaniała galeria sztuki, posiada ogromne zbiory najwybitniejszych malarzy. Spacerowaliśmy ze szkicownikami, dzięki temu powstało wiele wspaniałych pamiątek, które pomogą mi w pracy nad ilustracjami. Malarstwa postanowiłam oglądać pod kątem kwiatów, które na nich się znajdują. Nie jestem w stanie opisać łąki w obrazie Wiosna Botticielliego, stojąc kilka centymetrów od niego, nie można oderwać wzroku od wspaniałych, różnorodnych kwiatów.

Botticelli

 Galleria dell’ Accademia – to oczywiście monumentalna rzeźba Dawida – Michała Anioła oraz cykl czterech nieukończonych rzeźb Jeńcy. Sama nie wiem co zrobiło na mnie większe wrażenie, czy posąg Dawida czy widok pracy, nieodgadnionych myśli, zarysowań. Patrząc na uwięzione torsy w skale, zastanawialiśmy się, co miał na myśli ten wielki umysł, jak prowadził ciosy, i jaki czuł strach, rozpacz, gdy wiedział, że nie zdąży ich ukończyć. Czy wiedział ?

Oh! Dawid : ) Odchodziliśmy i powracaliśmy, kilkanaście razy, by nadal stanąć przed jego obliczem. Monumentalność połączona z lekkością i bielą, nie są to wrażenia, które można opisać, należy je poczuć samemu. Patrząc na sklepienie w kaplicy Sykstyńskiej, następnie oglądając Dawida, nasuwa się pytanie : Jak ? : ) I na to pytanie odpowiadałam  sobie, wraz z  moim mężem,  prowadząc wielogodzinne rozmowy o sztuce, będąc w Watykanie czy we Florencji. Myślę, że nie ma nic bardziej rozwijającego niż dyskusje, o zobaczonych dziełach sztuki… 

 

This entry was posted in home. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *